Tytuł artykułu:

IKEA w kampanii politycznej. Gdzie kończy się wolność wypowiedzi, a zaczyna ochrona znaku towarowego?

Kolorowe meble z symbolem zarejestrowanego znaku towarowego na niebieskim tle

Znana marka przyciąga uwagę. Dlatego pokusa wykorzystania jej w politycznym przekazie może być duża. Tak było w przypadku belgijskiej partii Vlaams Belang i jej „IKEA-PLAN”. Spór o użycie oznaczeń IKEA trafił do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Wyrok z 8 września 2026 r. w sprawie C‑298/23 pokazuje, jak ostrożnie trzeba podchodzić do takich pomysłów.

Dlaczego renoma ma znaczenie?

Ochrona renomowanego znaku może sięgać także poza podobne towary i usługi. Przepisy pozwalają reagować na używanie oznaczenia, które bez uzasadnionej przyczyny przynosi nienależną korzyść z renomy lub charakteru odróżniającego znaku albo im szkodzi.

Jednocześnie prawo do znaku ma swoje granice. Unijne przepisy wymagają poszanowania wolności wypowiedzi, również artystycznej.

Wolność słowa może uzasadniać użycie znaku

TSUE potwierdził, że wolność wypowiedzi, w tym parodia polityczna, może stanowić uzasadnioną przyczynę używania cudzego oznaczenia. Konieczne jest jednak wyważenie praw obu stron.

Sąd powinien uwzględnić między innymi dobrą wiarę, wkład wypowiedzi w debatę publiczną, skalę wykorzystania znaku i skutki dla jego właściciela. Ważne jest też ryzyko sugerowania, że firma popiera określony przekaz polityczny.

Dla praktyki odczytuję to jako wskazówkę, aby zawsze zacząć od pytania: po co właściwie w danej wypowiedzi pojawia się cudzy znak towarowy? To, że „bo wszyscy znak znają” może okazać się niewystarczające.

Kampania polityczna a obrót handlowy

Wyrok wymaga także ustalenia, czy znak był używany w obrocie handlowym w odniesieniu do towarów lub usług. Sam program polityczny nie jest towarem ani usługą.

W sprawie IKEA znaczenie mają również przepisy Beneluksu przewidujące dodatkową ochronę przed użyciem oznaczenia w innych celach. Dlatego orzeczenia nie należy odczytywać jako automatycznego zakazu każdego politycznego wykorzystania unijnego znaku towarowego.

Co z tego wynika dla właścicieli renomowanych znaków towarowych?

Trybunał wskazał, że okoliczności wykorzystania znaków IKEA przemawiają przeciwko uznaniu uzasadnionej przyczyny. Rozstrzygnięcie sporu pozostaje jednak zadaniem sądu belgijskiego.

W mojej ocenie dla przedsiębiorców najciekawszy jest wątek przypisywanego marce poparcia. Firma buduje swój wizerunek przez lata, a cudza kampania może szybko umieścić ją w kontekście, którego nie wybrała. Przy ocenie takiego użycia warto więc patrzeć na cały komunikat, czyli treść, grafikę, sposób rozpowszechniania i skojarzenia, jakie pozostawia u odbiorców, zwłaszcza te polityczne.

Monika Witkowska

Monika Witkowska
adwokat, rzecznik patentowy
monika.witkowska@cwmip.pl