Czy można zakładać, że polski konsument rozumie angielskie słowo „health”? Czy wcześniejszy znak nadal może blokować zgłoszenie konkurenta, jeżeli jego ochrona wygasła w toku postępowania? Jakie znaczenie ma wspólny motyw wykorzystany w dwóch wzorach?
Wrześniowe wyroki Sądu Unii Europejskiej przynoszą odpowiedzi na pytania, które pojawiają się przy wyborze oznaczeń, ochronie wyglądu produktów i prowadzeniu sporów. Do przeglądu dołączamy również opinię rzecznika generalnego dotyczącą zwrotu kosztów postępowania przed EUIPO.
Health Labs Care. Znajomości angielskiego nie można zakładać automatycznie
W dwóch wyrokach z 2 września 2026 r., T-635/25 i T-681/25, Sąd UE rozpatrywał sprawy dotyczące oznaczeń NPhealthLABS+ oraz HealthLabs PHARM.
W obu sprawach Health Labs Care powoływała się na wcześniejsze prawo do firmy, czyli nazwy, pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność, chronionej na podstawie polskiego kodeksu cywilnego. To prawo stanowiło podstawę sprzeciwów wniesionych zgodnie z art. 8 ust. 4 rozporządzenia 2017/1001. Sąd oceniał przede wszystkim, jak polscy odbiorcy rozumieją wspólne elementy porównywanych nazw i jakie ma to znaczenie dla prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
Istotnym elementem sporu było rozumienie słowa „health”. Izba Odwoławcza przyjęła, że polscy odbiorcy rozpoznają jego znaczenie, a wspólne elementy porównywanych oznaczeń mają słabą zdolność odróżniającą.
Sąd zakwestionował takie uogólnienie. Właściwy krąg odbiorców obejmował również osoby, które nie rozumieją tego słowa. Nie wystarczało wskazanie, że występuje ono w słowniku na podstawowym poziomie nauki języka. Dla niepomijalnej części polskich konsumentów mogło mieć zwykłą zdolność odróżniającą, co wpływało na porównanie oznaczeń i ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
W obu sprawach Sąd stwierdził nieważność zaskarżonych decyzji. Rozstrzygnięcia przypominają, że znaczenie obcojęzycznego słowa należy oceniać z perspektywy właściwych odbiorców. To, co jest czytelne dla osoby zawodowo zajmującej się daną branżą, nie musi być równie oczywiste dla jej klientów.
KROMAT i CROMA. Identyczne towary nie przesądzają o ryzyku konfuzji
Wyrok z 16 września 2026 r., T-467/25, dotyczył zgłoszenia znaku KROMAT, wobec którego wniesiono sprzeciw na podstawie wcześniejszego znaku CROMA. Spór obejmował towary związane z wyposażeniem sanitarnym.
Sąd zwrócił uwagę na słabą zdolność odróżniającą wcześniejszego znaku, wysoki poziom uwagi odbiorców oraz stopień podobieństwa oznaczeń. W odniesieniu do analizowanej grupy katalońskojęzycznej znaczenie miało nawiązanie do chromu.
Nawet identyczność lub wysokie podobieństwo towarów nie uzasadniały w tych okolicznościach stwierdzenia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Poszczególnych czynników nie można bowiem zestawiać mechanicznie, pomijając sposób postrzegania znaków jako całości.
Sąd stwierdził nieważność decyzji Izby Odwoławczej, ale nie zastąpił jej rozstrzygnięciem kończącym sprawę dla całej Unii. Izba nie oceniła wcześniej sytuacji pozostałych grup odbiorców.
Dla przedsiębiorców jest to przypomnienie, że podobny zapis nazw i zbliżona oferta nie wyczerpują analizy kolizji. Równie istotne są charakter wspólnego elementu i sposób, w jaki oznaczenia będą odbierane na danym rynku.
Puma. Wspólna struktura podeszwy nie przesądza o takim samym ogólnym wrażeniu
W wyroku z 2 września 2026 r., T-376/25, Sąd UE oddalił skargę Pumy dotyczącą wzoru podeszwy obuwia należącego do Sir Safety System.
Puma podkreślała znaczenie struktury przypominającej drobne kamyki, występującej również we wcześniejszych wzorach. Sąd nie uznał jednak, że cecha ta dominuje w ogólnym wrażeniu tylko dlatego, że zajmuje znaczną część bocznej powierzchni podeszwy. Znaczenie miały także pozostałe elementy, w tym kształt, układ poszczególnych części i kolorystyka.
Wcześniejsze opracowanie charakterystycznego rozwiązania wizualnego nie zapewnia samo przez się szerszej ochrony. Konieczne pozostaje porównanie ogólnego wrażenia wywoływanego przez konkretne wzory na zorientowanym użytkowniku.
Wyrok ma znaczenie dla branż, w których kolejne produkty wykorzystują podobną fakturę, ornament lub układ powierzchni. Obecność wspólnego motywu wymaga oceny w całej kompozycji. Nie przesądza jeszcze o braku indywidualnego charakteru późniejszego wzoru.
WALLAPOP. Wcześniejsze prawo musi przetrwać postępowanie
Sprawa T-551/24, rozstrzygnięta 9 września 2026 r., dotyczyła sprzeciwu wobec zgłoszenia oznaczenia WALLAPOP. Podstawą sprzeciwu były wcześniejsze hiszpańskie znaki WALA W.
Postępowanie trwało wiele lat. W jego toku zapadł już wyrok korzystny dla wnoszącej sprzeciw spółki, dotyczący oceny podobieństwa usług. Następnie jednak ochrona wcześniejszych znaków wygasła wskutek nieprzedłużenia rejestracji.
Sąd uznał, że EUIPO musiało uwzględnić tę zmianę przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Wcześniejszy wyrok nie pozwalał pominąć faktu, że prawa stanowiące podstawę sprzeciwu przestały istnieć. Skargę oddalono.
Rozstrzygnięcie pokazuje praktyczny wymiar obowiązku utrzymywania ochrony. Wszczęcie sporu nie zastępuje przedłużenia rejestracji. Również korzystne rozstrzygnięcie na jednym etapie nie gwarantuje powodzenia, jeżeli przed zakończeniem postępowania odpadnie jego podstawa prawna.
Koszty przed EUIPO. Opinia rzecznika generalnego w sprawie Suzhou przeciwko Cybex
24 września 2026 r. rzecznik generalny Manuel Campos Sánchez-Bordona przedstawił opinię w sprawie C-573/25. Dotyczy ona próby rozliczenia kosztów pełnomocnika w postępowaniach o unieważnienie wzorów przed EUIPO w ramach krajowego postępowania zabezpieczającego.
Rzecznik zaproponował uznanie analizowanych pytań za niedopuszczalne, wskazując m.in., że postępowania przed EUIPO jeszcze się nie zakończyły. Alternatywnie przyjął, że zwrot kosztów tych postępowań podlega szczególnemu, wyczerpującemu systemowi. Nie można rozszerzać go za pomocą art. 14 dyrektywy 2004/48 dotyczącej egzekwowania praw własności intelektualnej.
To opinia, a nie wyrok TSUE. Wskazuje jednak problem istotny dla firm prowadzących równoległe postępowania. Koszty poniesione w związku z jednym konfliktem biznesowym mogą podlegać odrębnym zasadom rozliczenia. Wygrana w postępowaniu krajowym nie oznacza automatycznie odzyskania wszystkich wydatków związanych z działaniami przed EUIPO.

Monika Witkowska
adwokat, rzecznik patentowy
monika.witkowska@cwmip.pl









